next
pause
play
prev

Kultura

05.05.2014

Jura z lotu... drona

„Jura w obiektywie” – to tytuł interesującej ekspozycji fotograficznej, którą 25 kwietnia 2014 otwarto na piętrze Galerii Sztuki Współczesnej BWA w Olkuszu. Jej autor, Franciszek Rozmus, przedstawił zdjęcia architektury i krajobrazów Jury Krakowsko-Częstochowskiej, widzianych… z powietrza.

Codziennie w drodze do pracy, na zakupach lub na spacerze mijamy te same budynki, wzgórza lub lasy. Widzieliśmy je tyle razy, że często już nie zwracamy na nie uwagi. A gdyby tak – całkiem dosłownie – zmienić punkt widzenia i spojrzeć na nie z góry? Niegdyś do tego celu trzeba by wynająć samolot, a jeszcze lepiej helikopter. Współczesna technika pozwala jednak osiągnąć ten cel dużo mniejszym kosztem.

Franciszek Rozmus na ziemi olkuskiej znany jest przede wszystkim jako dziennikarz – twórca, właściciel i redaktor Olkusz TV. W tej roli dokumentuje ważne dla lokalnej społeczności wydarzenia, stając się w tej sposób kronikarzem jej współczesnych dziejów. Wystawa „Jura w obiektywie” odsłania jego inne oblicze – ukazuje go jako artystę.

W pracy dziennikarskiej Franciszek Rozmus od wykorzystuje nowoczesne urządzenie, zwane popularnie dronem, a bardziej fachowo – heksakopterem. Jest to miniaturowy helikopter o sześciu śmigłach (co zapewnia mu dużą stabilność lotu), wyposażony w kamerę. Przydaje się równie dobrze przy filmowaniu z powietrza aktualnych wydarzeń, co przy robieniu artystycznych zdjęć przyrody czy architektury.

Pośród wystawionych w BWA fotogramów dominują obrazy zamków i kościołów Jury. Widoki rozległych zabudowań obronnych robią z tej perspektywy jeszcze bardziej imponujące wrażenie niż oglądane z powierzchni ziemi. Dopiero lotnicze zdjęcia pozwalają w pełni docenić geniusz dawnych architektów, którzy rozplanowali rozkład przestrzenny tych budowli. Przy tym – mimo, że wykonane z dystansu – są tak ostre, że widać na nich każdy kamień w zabytkowych murach. Duże wrażenie robią też nocne zdjęcia świątyń – np. ogromnie nastrojowy portret olkuskiej Bazyliki Św. Andrzeja. Jak dowiedzieliśmy się od samego autora wystawy, właśnie w nocy najtrudniej było mu fotografować.

Nie tylko na zabytki warto spojrzeć pod innym niż zwykle kątem. Choćby taka Dolina Wodącej z góry wygląda zupełnie inaczej... Dzięki fotografiom Rozmusa nawet zwyczajny szpital w Olkuszu można zobaczyć na nowo, odkrywając kolejny interesujący widok z bliskiego otoczenia.

Jakby dla kontrastu, na wystawie znalazło się parę zdjęć wykonanych z... dołu. Przedstawiają one podziemia olkuskiego rynku, których część ma być w przyszłości udostępniona zwiedzającym.

Na otwarciu wystawy obecny był wicestarosta Paweł Piasny, który w imieniu starosty i własnym gratulował artyście niezwykłej wystawy. Dołączamy się do tych gratulacji. To bardzo pouczająca wystawa. Pokazuje, że dobrze znane nam rzeczy mogą znów stać się niezwykłe i interesujące – wystarczy przyjrzeć się im z innego punktu widzenia…

Jarosław Nowosad

powrót do listy