next
pause
play
prev

Kultura

25.04.2013

Baczewski opowiada bajki

Marek Baczewski spotkał się z czytelnikami w Galerii BWA w Olkuszu 12 kwietnia 2013 roku. Autor promował swą najnowszą książkę, zatytułowaną „Bajki Baczewskiego”. Spotkanie, zorganizowane w ramach „Galerii Literackiej”, prowadził Olgerd Dziechciarz.

Marek Baczewski, autor mieszkający w Zawierciu, nie jest olkuskim miłośnikom literatury nieznany. Dwukrotnie już spotykał się z nimi w galerii przy ul. Szpitalnej. Za pierwszym razem okazją była promocja zbioru poematów „Morze i inne morza”, za drugim – retrospektywny wybór poezji „Fortepian i jego cień”. Tym razem Baczewski wystąpił w nowej roli – jako bajkopisarz. Książkę „Bajki Baczewskiego” wydała pod koniec zeszłego roku oficyna „FA-art”.

„Bajki Baczewskiego” to utwory pisane prozą, jednak słowo „bajki” lepiej oddaje ich charakter niż z pozoru bardziej adekwatne: „baśnie”. Każda z tych historii jest przypowiastką, z której wynika jakiś – wypowiedziany lub ukryty – morał. Jedno trzeba wszakże zaznaczyć – bajki te są utworami przeznaczonymi dla osób dorosłych lub dorastających, nie zaś dla kilkuletnich dzieci. I nie tylko ze względu na przewijającą się tu i ówdzie erotykę. „Bajki Baczewskiego są jedną z tych książek, które w prosty sposób tłumaczą trudne sprawy; warto ją przeczytać wtedy, gdy owe trudne sprawy budzą już zainteresowanie. Autor stawia niebanalne pytania o takie kwestie, jak: dlaczego czujemy się czasem zagubieni w życiu (i czy to dobrze, czy źle), czy każdych dwoje ludzi może stworzyć udany związek, czy zawsze należy postępować tak, jak jest powszechnie przyjęte, czy przesadna skromność nie grozi popadnięciem w pychę, czy próby stworzenia raju na ziemi nie bywają zbyt kosztowne, dlaczego rewolucjoniści często zwracają się przeciw tym, których mieli bronić, czym jest piękno itp. Nie daje przy tym prostych, jednoznacznych odpowiedzi – raczej stara się „dawać do myślenia”. Dodatkowym walorem „Bajek Baczewskiego” jest humor – nietuzinkowy, często absurdalny. Już pierwsza bajka opowiada o królewnie… której nie było. W innej rycerz przybywa do smoka nie po to, by z nim walczyć, lecz dla uzyskania u niego… ekspertyzy w kwestii dziewic. W jeszcze innej rybak łapie złotą rybkę, ale nie wie, o co ją poprosić.

W BWA Baczewski odczytał trzy ze swych bajek. Opowiadał też o koncepcji całego cyklu oraz odpowiadał na pytania publiczności. Po spotkaniu „Bajki Baczewskiego” można było kupić w promocyjnej cenie. A było warto, co potwierdza niżej podpisany, będąc mniej więcej w połowie lektury tej bardzo interesującej książki.

Jarosław Nowosad

powrót do listy