next
pause
play
prev

Aktualności

24.08.2012

Plener zakończony


VIII Międzynarodowy Plener Malarski "Srebrne Miasto" Olkusz 2012 przeszedł do historii. Oj, działo się!

Historia

Galeria Sztuki Współczesnej Biuro Wystaw Artystycznych w Olkuszu organizuje plenery malarskie od 2004 roku. Pierwszy plener miał zasięg ogólnopolski, kolejne - już międzynarodowy. Na olkuski plener zapraszani są wybitni artyści z Polski i zagranicy. Impreza ta odbywa się zazwyczaj w sierpniu, a efekty pracy uczestników można podziwiać na wystawie poplenerowej, której otwarcie następuje w grudniu. Niewątpliwą zaletą wystaw poplenerowych jest różnorodność tematyczna, bogactwo technik i stylów. Po każdym plenerze artyści biorący w nim udział zostawiają prace, które wzbogacają zbiory własne galerii, a część przekazywana jest mecenasom, przede wszystkim Urzędowi Miasta i Gminy oraz Starostwu Powiatowemu. Wiele z dzieł, które przekazano Starostwu, jest wystawianych w sali obrad Rady Powiatu.

Uczestnicy

W VIII Międzynarodowym Plenerze Malarskim "Srebrne Miasto" Olkusz 2012 wzięło udział dwudziestu jeden artystów z pięciu krajów, czyli: Marek Andała, Tomasz Awdziejczyk, Anita Baenish-Juda, Jana Bubelinyová (Słowacja), Vladír Eliaš (Słowacja), Irena Kiełtyka (Polska, USA), Stanisław Jakubas, Krzysztof Rzeźniczek, Linda Lildholdt (Dania), Tomasz Lubaszka, Anatol Martyniuk (Ukraina), Józef Marzec, Marina Pagh (Dania), Ryszard Rogala, Adel Seyoun wraz z żoną Mariną (Słowenia), Stanisław Stach, Jan Stokfisz (Polska, Francja), Ivan Turetsky (Ukraina), Dorota Waligóra i Teresa Żebrowska.

Wycieczki

To jedna z głównych atrakcji olkuskiego pleneru. Właśnie za wycieczki, w ramach których uczestnicy poznają nasz region, nasz plener jest ceniony szczególnie. Zawsze zwiedzany jest Olkusz, zamek w Rabsztynie, na ogół plenerowicze są też zainteresowani Pustynią Błędowską, Doliną Prądnika, zamkiem w Podzamczu. Zwiedzano jednak także inne zakątki, by wspomnieć Pilicę, Smoleń, pałac w Wierbce, klasztor karmelitów bosych w Czernej, klasztor w Imbramowicach itd. Ponieważ wśród uczestników są artyści z zagranicy, nie może zabraknąć wizyty w Krakowie - w Muzeum Narodowym i na Wawelu.

Rynek

Trochę się martwimy, że na razie rynek w Olkuszu, gdzie trwa rewitalizacja i remont odkrytego przez archeologów ratusza, jest ciut niewyjściowy. Jednak artystom się podobało. Przyglądając się zaawansowanym pracom przy rewitalizacji, z ciekawością słuchali o odkopanych piwnicach ratusza, rekonstruowanych stropach, piecu hypokaustycznym i innych cudach, o których opowiadała kierująca pracami archeologicznymi Izabela Mianowska.

Dorota Waligóra

Malarka i rzeźbiarka z Ustronia Morskiego. Uczestniczka wielu plenerów olkuskich i ich kuratorka. Równie szalona jak Stanisław Stach (patrz niżej), a może nawet bardziej... Jej poświecenie dla olkuskiego pleneru jest bezgraniczne, czego dowodem fakt, że kiedyś, podczas wycieczki na zamku w Pieskowej Skale złamała sobie dwa żebra, a mimo to na plenerze została do końca. Zbieżność nazwisk z krakowskim rzeźbiarzem, Janem Waligórą, który w XIV wieku dotkliwie pobił Jana Wielkiego, twórcę olkuskiego poliptyku, zupełnie przypadkowa.


Stanisław Stach

...czyli Stach do kwadratu. Malarz, grafik, a także założyciel i dyrektor Galerii Sztuki Współczesnej Biuro Wystaw Artystycznych w Olkuszu, pomysłodawca pleneru. Jak każdy artysta - trochę wariat (patrz: Dorota Waligóra). O jego szaleństwach krążą legendy już nie tylko po Polsce, ale nawet po Europie, a może i na Marsie? Nie wszyscy są w stanie go ogarnąć, ale on jest w stanie ogarnąć wszystko. Był już w swoim życiu górnikiem, nauczycielem, księdzem, ale najbardziej pasuje mu zawód dyrektora.

Iwonka i Lucynka

Dwie gracje, zatrudnione w administracji Galerii BWA, które dbają o sprawy organizacyjne. Bez nich nic by nie było, a już na pewno nie byłoby pleneru, bo ktoś musi zorganizować transport, noclegi i wyżywienie. Poświęcają się dla sprawy całymi sercami, a że mają wielkie serca, to i ich poświecenie jest wielkie.


Mars

Planeta w Układzie Słonecznym, z której - wedle niektórych teorii scjentologicznych - pochodzą artyści, stąd i główne hasło tegorocznego pleneru "Artyści są z Marsa". Logo pleneru (dwa pokraczne twory, jako żywo z Marsa) zaprojektowała Dorota Waligóra. Znalazło się ono na oficjalnych koszulkach plenerowych i było inspiracja dla kreacji na bal przebierańców.

Wiatrołomy

Trąba powietrzna spustoszyła Klucze i Wolbrom. Kilka dni po tym wydarzeniu, jadąc na zamek w Ogrodzieńcu, uczestnicy pleneru mieli okazję zobaczyć przerażające efekty przejścia wiatru nad Kluczami. Widok połamanych niczym zapałki drzew, wyrwanych z korzeniami stuletnich jesionów czy akacji, wywarł na plenerowiczach ogromne wrażenie.

Bazylika

Znów olśniła olkuska bazylika pw. Św. Andrzeja Apostoła. Zwłaszcza poliptyk, stalle, portrety trumienne w epitafiach, ambona z nagimi biustami herm i organy Hummla oraz... portrety świętych i błogosławionych z atrybutami, które zdobią kolumny nawy głównej. Zaintrygowały, bo na pierwszy rzut oka zdają się równie wiekowe jak sama świątynia, a przecież to dzieło nowoczesne, raptem 40-letnie sgraffito Stanisława Wałacha. Olkuski kościół to skarbnica dzieł sztuki. Zdumienie wzbudziła informacja, że msze święte odprawiało w tym kościele dwóch późniejszych papieży: metropolita krakowski arcybiskup Karol Wojtyła, czyli Jan Paweł II i - nuncjusz apostolski Ippolito Aldobrandini, wybrany na papieża przybrał imię Klemens VIII. Z tym drugim papieżem wiąże się zabawna anegdota. Ponoć kiedyś, ciężko zachorowawszy, jął się ów świątobliwy mąż modlić: "...sancta piva di Polonia... sancta biera di Warka...", obecni przy nim duchowni, sądząc, że chodzi o jakąś nieznaną im polską świętą, zaczęli się modlić: "Santa Piva ora pro nobis" czyli "Święta Pivo, módl się za nami". Chorego tak to rozbawiło, że wrzód, z powodu którego cierpiał, pękł i papież wyzdrowiał.

- Czy naprawdę w tym relikwiarzu jest głowa św. Ignacego? - pytał jeden z plenerowiczów.

Otwarcie i zamknięcie

Dwie imprezy kulinarno-artystyczne, które stanowiły niejako klamrę otwierającą i zamykającą plener. Na otwarciu, wiadomo, witano się gorąco, na zamknięciu się oficjalnie żegnano roniąc łzy i rozdając sobie prezenty. Wśród nagród wręczanych na podsumowaniu szczególne wrażenie zrobiły porcelanowe ptaszki, dzieła Doroty Waligóry, dla "Wybitnych Marsjan". I tak w kategorii "Marsjanin polskojęzyczny" nagrodę otrzymał Józef Marzec, "Marsjanin obcojęzyczny" - Anatol Martyniuk z Ukrainy, zaś w kategorii "Marsjanin roku" statuetkę z ptaszkami, jakże zasłużenie, odebrał Stanisław Stach. Niżej podpisany też się załapał - w kategorii "Marsjanina piszącego". Artyści podkreślali, jak miło im było, że nie zapomniały o nich olkuskie władze. Starosta Jerzy Kwaśniewski gorącym słowem powitał i równie ciepłym artystów pożegnał. Tak im się spodobało, że na pewno za rok tu powrócą. Proszę tego nie traktować jako ostrzeżenia.


Prosiak w Rabsztynie

Pieczony, ufundowany przez firmę cateringową Sokół. Pyszny, otoczony niebywale smaczną kaszą. Artyści skonsumowali prosiaka w ruinach zamku w Rabsztynie. Warownia zrobiła na nich niesamowite wrażenie, tym bardziej, że po zamku oprowadzał i o jego historii ciekawie opowiadał Jacek Sypień, prezes Stowarzyszenia "Zamek Rabsztyn". Ukraińscy artyści: Anatol Martyniuk i Ivan Turetsky z otwartymi ustami słuchali historii o dzielnym Kozaku Hawryle Hołubku (po ukraiński to nazwisko oznacza gołąbka), który wraz z załogą Rabsztyna odparł atak wojska uzurpatora do polskiej korony arcyksięcia Maksymiliana Habsburga (w 1587 roku). Artyści z pełnym uznaniem odnieśli się do prac ratunkowych na zamku. Podkreślali, że po zakończeniu prac nad platformą widokową, zamek będzie jeszcze większą atrakcją. A kiedy odgruzuje się dziedziniec i będzie się można dostać do piwnic, to wtedy dopiero...

Pustynia

Każdy pyta o Pustynię Błędowską, a potem jest tą pustynią ciut zawiedziony. No bo co to za pustynia, która przypomina puszczę? Na szczęście i tu trwa rewitalizacja i już niedługo znów cieszyć się będziemy mogli wędrującymi wydmami, a może nawet zjawiskiem zwanym fatą Morgana, ponoć zaobserwowanym tu w latach dwudziestych XX wieku? Oby!

Dolina Wodącej

Mieliśmy bogate plany. Chcieliśmy zobaczyć skałę i wejście do jaskini Biśnik, wspiąć się na Skały Zegarowe, zwiedzić Jaskinię Psią. Miałem opowiadać o pierwszych na ziemiach polskich śladach bytności homo sapiens, które odkryto właśnie w Biśniku. Artyści mieli rozkładać sztalugi i malować piękne krajobrazy doliny. Niestety, lało, lało jak z cebra i wycieczkę musieliśmy odwołać. Ale za rok - choćby niewiadomo co...

Kopalnia Pomorzany

Przez kilka lat plenerowicze jeździli do kopalni soli w Wieliczce. Tak, Wieliczka robi wrażenie, zwłaszcza na zagranicznych malarzach, którzy o Wieliczce nic nie wiedzą. Ale od zeszłego roku Wieliczkę zastąpiła Kopalnia Pomorzany. I ona też, jak się okazuje, robi wrażenie, może nawet większe niż Wieliczka, bo tu zwiedza się działającą kopalnię. Najpierw jest przymierzanie ubrań ochronnych, kasków, gumiaków, montaż lamp na kaskach, szkolenie BHP itd. Potem następuje szaleńczy zjazd samochodami, bo do kopalni, na te 100 metrów głębokości zjeżdża się landroverami. W ciasnych korytarzach, co rusz przebijając się przez płachty mając zapobiegać przeciągom, zjeżdża się w krainę wilgoci i ciemności, ciężkich maszyn i hałasu. Atawistyczne i jednocześnie industrialne przeżycie.

Mecenasi i patronat

Bez nich pleneru nie można zorganizować. Lista mecenasów VIII Międzynarodowego Pleneru Malarskiego "Srebrne Miasto" Olkusz 2012: Marlibo, Luks, ZGH Bolesław, Artur Sokół, Nomada Sp. zo.o., Boloil S.A., Bolsped International Spedition LTD, Proi Sp. zo.o., Akcept S.C., BOL-THERM, Kimberly-Clark, POLBUD, Olkusz TV, FTT Wolbrom, PLAST-MET.

Patronat: Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego, Urząd Miasta i Gminy w Olkuszu oraz Starostwo Powiatowe w Olkuszu. Patronat medialny: Kwartalnik Powiatu Olkuskiego.

Olgerd Dziechciarz
powrót do listy

Kalendarium

Lipiec 2019
Pn Wt Śr Czw Pt Sob Nd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930311234
wszystkie wydarzenia